Do pięknej skóry przez jelita

O znaczeniu flory jelitowej dla zdrowia i urody mówi się ostatnio coraz więcej. Badacze określają nawet jelita mianem „drugiego mózgu”, mającego wpływ na funkcjonowanie odległych nawet narządów. Jednym z nich jest skóra. I, choć zagadnienia związane z funkcjonowaniem mikrobiomu są skomplikowane, warto zdawać sobie z nich sprawę, by nasze dbanie o urodę było jak najbardziej efektywne.

Jagoda Koniarek

Chociaż standardy urody zmieniają się od stuleci, zawsze, przy ocenie tego co piękne a co brzydkie, istotnym czynnikiem był wygląd skóry. Dlatego i dziś zarówno kobiety, jak i mężczyźni, starają się dbać o jej jakość, stosując przeróżne kremy, toniki, mleczka i korzystając z zabiegów. W aptekach i drogeriach półki uginają się od suplementów diety mających poprawić wygląd skóry i włosów. Niewielu z nas zdaje sobie jednak sprawę, że na zdrowie i wygląd skóry ogromny wpływ ma nasze bogate „życie wewnętrzne”, czyli mikrobiom jelitowy – główny regulator osi jelito-skóra.
Jelita i skóra, jako najważniejsze łączniki ze środowiskiem zewnętrznym, są niezbędne do utrzymania fizjologicznej homeostazy. Te gęsto unaczynione i bogato unerwione narządy, pełniące kluczową rolę immunologiczną i endokrynną, są wyjątkowo powiązane pod względem celu i funkcji. Wyniki licznych badań wykazały bliskie, dwukierunkowe połączenie pomiędzy jelitami a skórą i wskazuję na zależność zdrowia przewodu pokarmowego z homeostazą (równowaga przez stałość) i allostazą (stabilność przez zmiany) skóry. Zaburzeniom przewodu pokarmowego często towarzyszą objawy skórne, a układ pokarmowy, szczególnie mikrobiom jelitowy, wydaje się uczestniczyć w patogenezie wielu schorzeń zapalnych różnych tkanek i narządów.

Nasze życie wewnętrzne

Mikrobiom jelitowy to ogromne zbiorowisko bakterii, wirusów, grzybów i pierwotniaków, zasiedlające układ pokarmowy. Ta kolekcja drobnoustrojów 10. krotnie przewyższa liczbę komórek gospodarza, nie mówiąc już o wielkości ich genomu.
Zapewnia gospodarzowi wiele korzyści metabolicznych i immunologicznych. Przyczynia się do rozkładu niestrawnych węglowodanów złożonych, np. błonnika pokarmowego, produkując z niego SCFA (krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe) – kwas masłowy, octowy i ich sole (maślan, octan), które wpływają ochronnie na śluzówkę jelit i cały organizm. Jest też niezbędny do produkcji witamin z grupy B i witaminy K.
Jego wpływ na układ odpornościowy gospodarza jest ogromny, a związek ten jest ściśle regulowany, aby umożliwić zarówno tolerancję składników diety i niegroźnych antygenów środowiskowych, jak i ochronę przed potencjalnymi patogenami. Drobnoustroje jelitowe chronią przed inwazją egzogennych patogenów bezpośrednio poprzez konkurencyjne wiązanie z komórkami nabłonka (blokowanie „okienek” dostępu) i pośrednio – poprzez wyzwalanie odpowiedzi immunoprotekcyjnej. Wytwarzane przez mikrobiom substancje np. peptydoglikan mogą zmienić ekspresję znajdujących się na powierzchni komórek nabłonka i komórek wrodzonego układu odpornościowego, receptorów rozpoznających wzorce bakteryjne.

Nie tylko jelita

Drobnoustroje jelitowe wpływają również na adaptacyjny układ odpornościowy. Indukują one produkcję immunoglobuliny A, a także utrzymują równowagę pomiędzy efektorowymi limfocytami T (Th1, Th2 i Th17), które biorą aktywny udział w reakcji obronnej, a regulatorowymi limfocytami Treg, mającymi funkcję immunosupresyjną, czyli wygaszania odpowiedzi zapalnej.
Wiele badań na ludziach i zwierzętach sugeruje, że wpływ mikrobiomu jelitowego rozciąga się poza jelito i w rzeczywistości przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania lub dysfunkcji odległych układów i narządów. Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SFCA), chronią nie tylko przed rozwojem stanów zapalnych okrężnicy, ale również przed zapaleniem stawów i rozwojem alergii. Dysbioza jelitowa, czyli niezrównoważony skład mikrobiomu lub nieprawidłowe reakcje układu odpornościowego na florę komensalną (żyjącą z nami w symbiozie), jest powiązana z chorobami metabolicznymi, neurodegeneracyjnymi i nowotworowymi. Zmieniony mikrobiom może sprzyjać wytwarzaniu nadmiaru efektorowych limfocytów T, przyczyniając się w ten sposób do rozwoju zaburzeń autoimmunologicznych.
Wpływ mikrobiomu jelitowego wyraźnie wykracza więc poza układ pokarmowy i chociaż mechanizmy te nie są jeszcze do końca poznane, to nie można tego w żaden sposób lekceważyć. Jednym z odległych narządów, o którym wiadomo, że ma szczególnie złożone połączenie z jelitami, jest skóra.

Skóra – nasza zbroja

Skóra skutecznie wykonuje swoje funkcje (ochronę, regulację temperatury, zatrzymywanie wody i wiele innych), jedynie wtedy, gdy jest w stanie homeostazy. Jest to organ podlegający ciągłej odnowie, stare komórki muszą być zastępowane przez nowe, a efektywny proces regeneracji jest niezbędny do utrzymania tego stanu.
Komórki naskórka pochodzą z komórek macierzystych warstwy podstawnej, które przechodzą zmiany morfologiczne podczas migracji na powierzchnię skóry. Ostatecznie stają się one korneocytami, martwymi komórkami, które tworzą najbardziej zewnętrzną, rogową warstwę naskórka.
Ten ściśle regulowany proces keratynizacji, prowadzi do powstania warstwy rogowej składającej się z około 15 warstw zrogowaciałych, rozwarstwionych i bezjądrzastych korneocytów, utrzymywanych razem przez wiele dwuwarstw lipidowych (dwuwarstwowa błona lipidowa) w modelu „cegły i zaprawy”. Korneocyty służą jako cegły, podczas gdy ceramidy, cholesterol, kwasy tłuszczowe i estry cholesterolu tworzą zaprawę, która utrzymuje cegły razem. Gdy proces ten działa prawidłowo, uzyskana struktura cegieł i zapraw jest skuteczną „zbroją” dla głębszych warstw skóry, umożliwiającą ograniczenie parowania, zachowanie wilgoci i ochronę przed inwazją obcych organizmów i substancji.

Dobrostan jelit i dobrostan skóry

Dzięki wpływowi na szlaki sygnałowe koordynujące ten niezbędny do homeostazy skóry proces, mikrobiom jelitowy oddziałuje zarówno na samą skórę, jak i na cały organizm. Mechanizm tego działania wydaje się być związany z modulującym wpływem komensali jelitowych na odporność ogólnoustrojową. Niektóre drobnoustroje jelitowe i ich metabolity – kwas retinowy, polisacharyd A z Bacteroides fragilis, Faecalibacterium prausnitzii i bakterie należące do klastrów Clostridium IV i XI sprzyjają akumulacji regulatorowych komórek T, limfocytów, które ułatwiają reakcje przeciwzapalne. SCFA, szczególnie maślan, obniża odpowiedź immunologiczną poprzez hamowanie proliferacji komórek zapalnych, ich migrację, adhezję i produkcję cytokin. Ponadto SCFA regulują zarówno aktywację, jak i apoptozę komórek odpornościowych. Hamowanie deacetylazy histonowej, blokującej ekspresję genów, sprzyja proliferacji komórek regulatorowych biorących udział w różnych funkcjach fizjologicznych skóry, w tym regulacji różnicowania komórek macierzystych mieszków włosowych i gojenia się ran.
Ponadto istnieją nowe dowody, że mikrobiom jelitowy może wpływać na fizjologię skóry, patologię i odpowiedź immunologiczną bardziej bezpośrednio, poprzez przerzuty mikroflory jelitowej i jej metabolitów do skóry. W przypadkach nieszczelnej bariery jelitowej, bakterie jelitowe, a także metabolity mikroflory jelitowej uzyskują dostęp do krwioobiegu, gromadzą się w skórze i zakłócają jej homeostazę. DNA bakterii jelitowych wielokrotnie izolowano z osocza pacjentów z łuszczycą.
Mikrobiom jelitowy wydaje się również wpływać na mikrobiom skóry. Tak, tak – na naszej skórze też żyje specyficzna społeczność drobnoustrojów. Uważa się, że SCFA i ich sole, powstałe w wyniku fermentacji błonnika w jelitach – propionian, octan i maślan – odgrywają kluczową rolę w wyznaczaniu przewagi niektórych drobnoustrojów mikrobiomu skóry, które następnie wpływają na skórne mechanizmy obrony immunologicznej. Kwas propionowy może wykazywać znaczne działanie przeciwdrobnoustrojowe w stosunku do, najczęściej występującego w społeczności, odpornego na metycylinę Staphylococcus aureus.

Kluczowe badania

Korzystny wpływ bakterii jelitowych na zdrowie i wygląd skóry udokumentowano w kilku badaniach na gryzoniach i ludziach. U myszy, które otrzymały suplementację Lactobacillus reuteri, zaobserwowano pogrubienie skóry, wzmożony wzrost włosów i zwiększoną produkcję łoju, co skutkowało grubszym i bardziej lśniącym futrem. Szczury, suplementowane doustnie Lactobacillus brevis SBC8803, miały lepsze ukrwienie skóry, a także mniejszą transdermalną (przezskórną) utratę wody (TEWL), która uważana jest za marker funkcji barierowej skóry. Efekt ten został potwierdzony w badaniach klinicznych na ludziach. Po 12 tygodniach przyjmowania suplementów doustnych L. brevis SBC8803 u badanych obniżyła się TEWL i znacznie zwiększyło nawodnienie rogówki.
W oddzielnym badaniu na ludziach również wykazano, że suplementacja bakteryjna ma pozytywny wpływ na funkcję bariery skórnej. Ochotnicy, którzy przyjmowali suplementy Lactobacillus paracasei NCC2461 przez 2 miesiące zmniejszyli wrażliwość skóry i TEWL – efekt przypisany został obserwowanemu wzrostowi krążącego transformującego czynnika wzrostu beta (TGF-b), cytokiny, o której wiadomo, że ma korzystny wpływ na integralność bariery. Wyniki innego badania sugerują, że Lactobacillus helveticus może wspierać różnicowanie naskórka. Ponadto bakteria ta wywołuje wzrost profilaggrinu, białka zaangażowanego w końcowe różnicowanie keratynocytów. Profilaggrin jest ostatecznie rozszczepiany z wytworzeniem filagryny (FLG), białka niezbędnego do normalnej elastyczności i nawodnienia naskórka, co sugeruje potencjalne korzyści nawilżające.

Allostaza skóry

Mikrobiom jelitowy przyczynia się do allostazy skóry, czyli przywróceniu homeostazy po zaburzeniu lub stresorze, poprzez wpływ za pośrednictwem mikroflory jelitowej zarówno na odporność wrodzoną, jak i adaptacyjną. Badania wykazały, że podawanie Lactobacillus helveticus zmniejszyło nasilenie zapalenia skóry wywołanego laurylosiarczanem sodu (SDS, SLS) – detergentem i emulgatorem powszechnie stosowanym w kosmetykach, pastach do zębów i środkach czystości, oraz obniżyło TEWL. Inne badanie wykazało poprawę przywracania funkcji bariery skórnej i zmniejszenie objawów reaktywnego zapalenia skóry – w tym degranulacji komórek tucznych, rozszerzenia naczyń krwionośnych, obrzęku i uwalniania czynnika martwicy nowotworów alfa (TNF-a) – po podaniu Lactobacillus paracasei CNCM I-2116 (ST11 ).
Wykazano również, że mikrobiom jelitowy wspomaga przywrócenie homeostazy skóry po ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe (UV). Suplementacja Lactobacillus johnsonii La1 chroniła skórną homeostazę immunologiczną po ekspozycji na promieniowanie UV u zdrowych ochotników. Komensalna flora jelitowa może promować allostazę skóry, wpływając na różnicowanie limfocytów T w odpowiedzi na różne bodźce immunologiczne. Przykładowo Lactobacillus casei DN- 14 001 działa poprzez hamowanie różnicowania limfocytów do komórek efektorowych (zapalnych) wywołujących nadwrażliwość skóry i ich migrację do skóry oraz wzmaganie przemieszczania się do warstw skóry komórek regulatorowych (przeciwzapalnych). Efektem jest zmniejszenie stanu zapalnego skóry za pośrednictwem apoptozy i przywrócenie homeostazy.
Komórki Th17 są obfite zarówno w skórze, jak i jelicie, ponieważ oba narządy kontaktują się ze środowiskiem zewnętrznym. Uważa się, że te komórki i ich prozapalne cytokiny bezpośrednio przyczyniają się do patogenezy kilku przewlekłych zapalnych dermatoz, w tym łuszczycy, choroby Behceta i nadwrażliwości kontaktowej. Na równowagę między komórkami efektorowymi Th17 a ich odpowiednikami regulatorowymi limfocytami T duży wpływ ma mikrobiom jelitowy. Komórki Th17 mogą być wyeliminowane w świetle jelita lub uzyskać fenotyp regulacyjny o właściwościach immunosupresyjnych (rTh17), który ogranicza działanie patogenne.

Zaburzenia równowagi

Dysbioza jelit, stan braku równowagi mikrobiologicznej, ma negatywny wpływ na funkcję skóry. Za biomarkery zaburzonego środowiska jelitowego uważane są wolny fenol i p-krezol, produkty metaboliczne aromatycznych aminokwasów, ponieważ ich wytwarzanie jest indukowane przez niektóre bakterie chorobotwórcze, w szczególności Clostridium difficile. Metabolity te mają dostęp do krążenia, preferencyjnie gromadzą się w skórze oraz zaburzają różnicowanie naskórka i integralność bariery skórnej. Rzeczywiście, wysoki poziom p-krezolu w surowicy łączy się ze zmniejszonym nawilżeniem skóry i upośledzonym rogowaceniem.
Dysbioza jelitowa powoduje zwiększoną przepuszczalność nabłonka jelitowego, co następnie uruchamia aktywację efektorowych komórek T, zaburzając ich równowagę z immunosupresyjnymi regulatorowymi komórkami T. Uwalniane cytokiny prozapalne dodatkowo zwiększają przepuszczalność nabłonka i tworzą błędne koło przewlekłego ogólnoustrojowego zapalenia.
To tylko kilka mechanizmów, w których zaburzony mikrobiom jelitowy objawia się upośledzeniem funkcji skóry. Dysbioza jelitowa przyczynia się do trzech typowych zaburzeń skóry – trądziku, AD i łuszczycy, a także alergii pokarmowych i nadwrażliwości, które mogą dawać objawy skórne, ale także wiele innych dolegliwości i chorób.

Idealna mikrobiota?

Dlaczego tak się dzieje? Przez rozszczelniony nabłonek, poza światło jelit i do krwiobiegu, przemieszczają się nie tylko drobnoustroje mikrobioty i ich metabolity, ale również niestrawione resztki pokarmów i nadmierna liczba cząsteczek dodatków do żywności. Pozbawiony regulacji układ odpornościowy zaczyna walkę z potencjalnym wrogiem, jakim jest pokarm. Reagują zarówno komórki żerne (granulocyty i monocyty) jak i limfocyty T. Nasilenie i ukierunkowanie tej reakcji jest uzależnione osobniczo, a wpływ mają także częstotliwość spożywania konkretnych produktów, jak również predyspozycje genetyczne i pozagenowe zmiany epigenetyczne (wpływ czynników środowiskowych na ekspresję genów). Im dysbioza mikrobioty jest bardziej nasilona, tym mniej szczelny staje się nabłonek, zwiększa się liczba niepożądanych reakcji na pokarm, czego efektem będzie kumulacja czynników prozapalnych, nasilenie miejscowych i ogólnoustrojowych dolegliwości lub pojawienie się chorób z autoimmunizacji.
W XXI wieku w krajach rozwiniętych trudno spotkać, jeżeli w ogóle to możliwe, osobę, której mikrobiota jest idealna. Zbyt wiele czynników środowiskowych wpływa na jej status, by mogła być w pełnej równowadze. Nadużywanie antybiotyków, niesteroidowych leków przeciwzapalnych, inhibitorów pompy protonowej (leków na zgagę), nadmierna aktywność fizyczna lub jej brak, przepracowanie, brak snu, używki, zachodnia dieta, nadmiar „chemii” – żywność, kosmetyki, detergenty, środki czystości, to wszystko nie działa korzystnie na nasze wewnętrzne, drugie „ja”.
Odbudowa prawidłowego mikrobiomu nie jest taka prosta. Można oczywiście kupić w aptece probiotyki o różnym, uboższym lub bogatszym składzie i w bardzo zróżnicowanej cenie. Jednak czy lepiej brać te jedno- dwuskładnikowe, czy te wypasione, które zawierają po kilka miliardów bakterii różnych szczepów? Można oczywiście stosować metodę prób i błędów, ale chyba lepiej zbadać naszą mikrobiotę i poddać się terapii zleconej przez doświadczonego lekarza lub dietetyka.
Żeby przyspieszyć regenerację mikrobioty, a przez to uszczelnianie nabłonka jelit, warto też zmienić swoje przyzwyczajenia żywieniowe. Wzbogacić dietę w prebiotyki – błonnik, wspomagające odbudowę prawidłowej mikrobioty, a żeby zmniejszyć nasilenie stanu zapalnego, wykluczyć składniki, na które nasz układ odpornościowy reaguje najgwałtowniej.
Jak stwierdzić, jakie produkty żywnościowe są dla nas najbezpieczniejsze? Warto zrobić test MRT (Mediator Release Test – Test Uwalniania Mediatorów), który wskaże co możemy bezpiecznie jeść, a co lepiej usunąć z diety.

Narzędzie diagnostyczne

Po kontakcie z antygenami pokarmowymi, białe krwinki w różnym stopniu zmieniają swoją objętość, co jest efektem nasilenia odpowiedzi zapalnej i uwalniania mediatorów prozapalnych. Opracowanie metody obiektywnego pomiaru nasilenia zmian objętości przyczyniło się do stworzenia testu MRT. Test ten bada komórkową reakcję na pokarmy, określając ilościowo stopień nasilenia reakcji zapalnej, wskazując równolegle, który typ leukocytów reaguje. Dodatkowym atutem testu MRT jest to, że wykrywa on również nadmierne reakcje toksyczne na chemiczne dodatki do żywności, które w stężeniach przyjętych za bezpieczne dla większości ludzi, u osób nadwrażliwych powodują uszkodzenie i rozpad krwinek białych.
Wynik testu informuje o produktach najgroźniejszych, jak i o najbezpieczniejszych, dla konkretnej osoby. Daje to możliwość takiego postępowania dietetycznego, które najszybciej i najefektywniej przyniesie zauważalną poprawę. Założenia Programu LEAP (Lifestyle, Eating and Performance) pomagają w ułożeniu 2 planów żywieniowych. Pierwszy z nich ma na celu możliwie największe „odcięcie” układu odpornościowego od zidentyfikowanych przez niego jako wrogie składników diety i obniżenie natężenia stanu zapalnego. Natomiast drugi, to dążenie do utrzymania odpowiedzi zapalnej w ryzach poprzez wprowadzenie rotacji i sezonowości w żywieniu.

Przyczyny tkwią głęboko

Idealnym rozwiązaniem będzie znalezienie lekarza, dietetyka, lub duetu lekarz-dietetyk, którzy będą potrafili połączyć w całość objawy, ich przyczyny, a także najodpowiedniejsze metody diagnostyczne i terapeutyczne. Nie wolno nam jednak zapominać, że w schorzeniach i dysfunkcjach skóry nie wystarczy jedynie działanie miejscowe. Wszelkie cudowne kremy, maści, balsamy i toniki, to w większości działanie objawowe, doraźne. Przyczyn należy szukać głębiej, w jelitach, a dokładniej – w naszym mikrobiomie.

Literatura

  1. “The gut microbiome as a major regulator of the gut-skin axis.”
    Iman Salem, Amy Ramser, Nancy Isham and Mahmoud A. Ghannoum
    – Frontiers in Microbiology 10.07.2018
  2. “Targeting the gut‐skin axis—Probiotics as new tools for skin disorder management?”
    Magdolna Szántó, Anikó Dózsa, Dóra Antal, Kornélia Szabó, Lajos Kemény
    Péter Bai1 – Experimental Dermatology WILEY 2019;28:1210–1218.
  3. “Precision medicine in patients with allergic diseases: airway diseases and atopic dermatitis—PRACTALL document of the European Academy of Allergy and Clinical Immunology and the American Academy of Allergy, Asthma & Immunology.” Muraro, A., Lemanske, R. F., Hellings, P. W., Akdis, C. A., Bieber, T., Casale, T. B., et al. (2016). – J. Allergy Clin. Immunol. 137, 1347–1358. doi:10.1016/j.jaci.2016.03.010
  4. “The role of intestinal microbiota and the immune system.” Purchiaroni, F., Tortora, A., Gabrielli, M., Bertucci, F., Gigante, G., Ianiro, G., et al. (2013). Eur. Rev. Med.
    Pharmacol. Sci. 17, 323–333.
  5. “Age-related reduction of dermal fibroblast size up-regulates multiple matrix metalloproteinases as observed in aged human skin in vivo.” Qin, Z., Balimunkwe, R. M., and Quan, T. (2017). Br. J. Dermatol. 177, 1337–1348. doi: 10.1111/bjd.15379
  6. “Cutaneous manifestations of gastrointestinal disease.” Shah, K. R., Boland, C. R., Patel, M., Thrash, B., and Menter, A. (2013): part I. JAAD 68, 189.e1-189.e21.
    doi: 10.1016/j.jaad.2012.10.037
Strona zapisuje pliki cookies. Przeczytaj więcej w Polityce prywatności.Akceptuję