Lifestyle medicine ściśle wiąże się ze stylem życia. Wiek XX to okres skokowego postępu w zwalczaniu gnębiących ludzkość chorób i epidemii.

Aktywni seniorzy w parku

Wiek XX – wiek sukcesów medycyny naprawczej

Znacząco spadła liczba zakażeń, zmniejszyła się umieralność niemowląt i kobiet w okresie okołoporodowym. Uważano, że na zawsze zniknęły niektóre, groźne choroby zakaźne, takie jak gruźlica, choroby wieku dziecięcego czy tyfus. Poprawa stanu zdrowia związana była przede wszystkim ze wzrostem higieny i stanu sanitarnego (oczyszczanie wody, kanalizacja, wyższe normy sanitarne żywności i wzrost higieny osobistej).

Od dawna w lecznictwie prym wiedzie medycyna naprawcza, która przez lata wytyczała drogę w walce z chorobami. Spektakularnym sukcesom towarzyszyło przekonanie i nadzieja ludzi, że to właśnie jest podstawowy klucz do zdrowia i długowieczności. Niestety działania medycyny naprawczej bardzo często uszkadzają zdrowie, doprowadzając do niepotrzebnego bólu, kalectwa, a nawet śmierci. Pod koniec XX wieku szacowano, że w wyniku zastosowanych leków, a także błędów w leczeniu i diagnozowaniu, 20 procent pacjentów opuszczało szpital z komplikacjami zdrowotnymi. Jak to wygląda obecnie? Wystarczy spojrzeć w ulotki dołączane do leków, żeby przekonać się o częstotliwości pojawiania się objawów ubocznych, a nawet poważnych powikłań i chorób.

To wszystko skłania do wyciągnięcia wniosku, że o ile w indywidualnych przypadkach konkretne zabiegi mogą ratować życie i zdrowie, o tyle ich rola dla stanu zdrowia całych populacji jest znikoma. Miejsce chorób ostrych zajmują nowe choroby cywilizacyjne, które z trudem poddają się leczeniu. Ratowanie życia przedłuża jedynie okres starości, której towarzyszy wiele niełatwych do leczenia chorób i dysfunkcji. Także postępujące skażenie środowiska oraz żywność produkowana i przetwarzana przemysłowo przysparza nowych problemów zdrowotnych, z którymi najdoskonalsza nawet medycyna naprawcza nie jest w stanie się uporać. Mimo dalszego rozwoju medycyny  nie wypracowano efektywnych sposobów leczenia lub zapobiegania przewlekłym chorobom niezakaźnym, będącym podstawową przyczyną zgonów w społeczeństwach uprzemysłowionych.

Choroby przewlekłe – plaga naszych czasów

Choroby stanowiące problem dla medycyny (choroby układu krążenia, nowotwory złośliwe, zaburzenia psychiczne, zespół metaboliczny, choroby autoimmunizacyjne czy alergie) są ściśle związane z warunkami życia, środowiskiem, określonymi zachowaniami i wzorcami konsumpcji, nadużywaniem leków, zbyt obfitym lub niewłaściwym pożywieniem, brakiem lub nadmiarem aktywności fizycznej, a także wszechobecnym stresem.

Początkowo uważano, że pożądane zmiany da się uzyskać dzięki edukacji zdrowotnej. Tworzono i wdrażano programy edukacyjne, publikowano broszury, plakaty, ulotki, doskonalono techniki przekazu. Praktyka udowodniła jednak, że sama edukacja i funkcjonowanie medycyny w jej tradycyjnym kształcie nie zapewnią sukcesów.

Potrzebne są całkiem nowe oddziaływania, zmiana dominującej, naprawczej medycyny na medycynę skupiającą się na działaniach podtrzymujących i kreujących zdrowie, a w konsekwencji zapewniających zwiększoną odporność na choroby, nie dające się wyleczyć w skali masowej. Zaczęła się kształtować nowa dziedzina – medycyna stylu życia, szukająca źródeł chorób u ich podstaw, zajmująca się profilaktyką i zwalczaniem przyczyn dolegliwości, a nie tylko usuwaniem negatywnych skutków. Badania naukowe potwierdzają, że wszechstronna modyfikacja stylu życia, obejmująca dietę, aktywność fizyczną, uzależnienie od używek, radzenie sobie ze stresem, może zapobiec wielu przewlekłym chorobom, stanowić ich skuteczną terapię lub uzupełnienie medycznych terapii naprawczych.

Medycyna stylu życia – nadzieja na lepsze

WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) szacuje, że za chwilę 2/3 chorób będzie wynikiem nieodpowiedniego stylu życia. Lifestyle Medicine ma być dyscypliną, która pozwoli na obniżenie tych szacunków. Założona w 2004 r. amerykańska organizacja medycyny stylu życia American College of Lifestyle Medicine (ACLM) przyjęła główne standardy tej gałęzi medycyny:

• promowanie zmian zachowań, pozwalających organizmowi leczyć się samodzielnie,
• skoncentrowanie się na optymalnym sposobie odżywiania, zarządzaniu stresem i odpowiednio dobranej aktywności fizycznej,
• aktywny, partnerski udział pacjentów,
• leczone przyczyn choroby, a nie tylko jej skutków,
• lekarz/opiekun ma edukować, prowadzić i wspierać pacjentów, aby wprowadzać zmiany zachowań,
• leki mają być stosowane jako uzupełnienie terapeutycznych zmian w stylu życia,
• mają podlegać ocenie czynniki domowe i środowiskowe pacjenta.

Podstawą medycyny stylu życia jest opieka zespołowa – ścisła współpracy pomiędzy lekarzami, dietetykami i trenerami personalnymi, a także psychologami. Chociaż wytyczne w zakresie chorób przewlekłych w sposób jednoznaczny wskazują na konieczność zmiany stylu życia jako terapii pierwszego rzutu, to lekarze często nie uwzględniają ich w swoich praktykach lub wydają pacjentowi suche, niejasne polecenia typu: „proszę się odchudzić” lub „proszę się więcej ruszać”, bez wskazania sposobu i osób, które pomogą ten cel osiągnąć. Niemniej jednak  powoli się to zmienia i w coraz większej liczbie klinik (zwłaszcza świadczących kompleksową opiekę medyczną poza NFZ) dietetyk, fizjoterapeuta lub psycholog stanowią niezbędny element zespołu.

Nie ma jednego, uniwersalnego modelu żywieniowego dla wszystkich

Zgodnie z ideą medycyny stylu życia nie ma jednego, uniwersalnego modelu żywieniowego dla wszystkich ludzi na całym świecie, niezależnie od rasy, płci czy wieku. Należy szukać rozwiązań indywidualnych, stosując rzetelną wiedzę i dostępne metody diagnostyczne. Produkty zalecane w indywidualnych programach żywieniowych mają nie tylko zapewniać odpowiednią podaż składników odżywczych, ale także należeć do najbardziej tolerowanych przez daną osobę pokarmów. Obowiązkiem jest usunięcie pokarmów wywołujących alergie IgE- zależne, czy glutenu u pacjentów ze zdiagnozowaną celiakią, a także produktów, co do których istnieją dowody naukowe, że są niewskazane lub wręcz zabronione w konkretnych schorzeniach.

Żeby wskazać pokarmy najbezpieczniejsze dla pacjenta, korzystną strategią jest zidentyfikowanie i wyeliminowanie tych produktów i dodatków do żywności (barwniki, konserwanty, sztuczne substancje słodzące stanowiące składniki wielu produktów spożywczych i suplementów), które nasilają odpowiedź zapalną. W opracowaniu takiej indywidualnej mapy żywieniowej przydatny jest Test Uwalniania Mediatorów MRT (Mediator Release Test). Wyeliminowanie pokarmów wywołujących lub nasilających przewlekły stan zapalny pozwala ograniczyć dolegliwości, poprawić odporność oraz zmniejszyć ogólnoustrojowy stan zapalny, co pośrednio przekłada się na lepszy komfort życia i zapobiega lub opóźnia rozwój chorób przewlekłych. Opracowany na podstawie wyników testów MRT Program LEAP (Lifestyle, Eating and Performance) jest dobrym rozwiązaniem przy doborze indywidualnej, prozdrowotnej strategii żywieniowej.